Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Muzeum Gazownictwa

Są w Warszawie miejsca magiczne, które oświetla migotliwy blask ulicznych latarni gazowych. Nieliczne już latarnie kojarzą się z minionym wdziękiem dawnej Warszawy. Warto więc czasem zobaczyć, gdzie ta delikatna poświata niegdysiejszych ulic Warszawy brała swój początek.

Na terenie starej Gazowni w Warszawie, przy ulicy Kasprzaka, jest miejsce, w którym można zapoznać się z dawno już zarzuconą techniką produkcji gazu. Okazją do tego jest Muzeum Gazownictwa na Woli.

W dawnym budynku aparatowni i wysokotłoczni, która wiele lat temu służyła sprężaniu gazu i przesyłaniu go kolektorami do odbiorców, zorganizowano przestrzeń, gdzie prezentowane są dzieła sztuki przemysłowej XIX i początków XX wieku. Zgromadzono najciekawsze urządzenia, które nie znajdują miejsca w renomowanych galeriach i muzeach. Do takich miejsc jak Muzeum Gazownictwa trafiają głównie fascynaci dawnej techniki, a przecież wiele nauczyłby się też przeciętny człowiek zainteresowany historią ludzkiej twórczości. Oglądamy tu technikę, możemy jednak zachwycić się choćby bogactwem ornamentyki obecnej wśród przemysłowych machin. Wielkie kotły zdobione pięknym ornamentem, żeliwne koła wykonane z wielką dbałością o najdrobniejszy detal, oto obecne tu eksponaty. Jak bardzo jest to różne od panującego do wielu dziesiątek lat suchego minimalizmu. A pamiętać trzeba, że dawne urządzenia, mimo swoich zdobień, nie traciły nic ze swej funkcjonalności. W Muzeum Gazownictwa fascynuje wiele rzeczy, nawet dość niekiedy egzotyczne nazwy urządzeń, jak ssawy rotacyjne czy płuczki amoniakalne. A to tylko część ekspozycji. Zgromadzono tu także przedmioty i dokumenty pokazujące pracę zwykłych ludzi trudną, i bardzo niekiedy niebezpieczną. Ciekawym dopełnieniem ekspozycji są odtworzone typowe mieszczańskie wnętrza z przełomu XIX i XX wieku wyposażone w meble z tej epoki i oczywiście w urządzenia działające na gaz. Są tu lampy, piecyki, a nawet lodówka gazowa.

Zespół Gazowni Warszawskiej, na terenie której mieści się Muzeum, powstał w końcu 1888 roku i szybko zaczął przejmować rolę głównego zakładu gazowniczego. W XX wieku gazownia wolska stała się głównym producentem gazu dla Warszawy. Nic więc dziwnego, że wiele urządzeń zachowanych z pierwszych lat działania gazowni, wpierw na ulicy Ludnej, później także na Woli, zachowano dla potrzeb pamiątkowych właśnie na terenie zakładu przy Kasprzaka. Nawet budynek Muzeum może mieć fascynującą formę. Wybudowany w typowym dla swego okresu stylu przemysłowym, ceglany gmach jest interesujący dzięki swej typowej, ale pięknej architekturze.
Władze Mazowieckiej Spółki Gazownictwa, która jest właścicielem obiektu, doceniły potencjał miejsca. Organizują tu także wydarzenia kulturalne, nie związane bezpośrednio z tematyką gazownictwa. Spółka od lat współpracuje z Muzeum Narodowym w Warszawie, często wspiera tę instytucję w jej działaniach. Wspólnie więc z Muzeum organizuje wystawy sztuki, dla których wydzielono osobną galerię w budynku Muzeum Gazownictwa. Pierwsza wystawa miała miejsce rok temu, w marcu. Ekspozycja zatytułowana Tchnienie prezentowała rzeźby wykonane przez największych nowoczesnych artystów polskich, wszystkie ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Znalazły się tu działa m.in. Adama Myjaka, Stanisława Słomy, Edwarda Wittiga. Nie mogło, rzecz jasna, zabraknąć dział największego polskiego rzeźbiarza, Xawerego Dunikowskiego.

Kolejna wystawa ma miejsce obecnie. Potrwa do 13 maja. Prezentuje 25 obrazów i rzeźb znanych polskich twórców: malarzy Tadusza Styki, Teodora Axentowicza, Józefa Pankiewicza, Wojciecha Weissa, Olgi Boznańskiej, rzeźbiarek Katarzyny Kobro, Ludwiki Nitschowej, Aliny Szapocznikow. Większość prac powstała w pierwszej połowie XX wieku, jest jednak kilka prezentowanych prac z XIX wieku, czy lat 50-tych XX stulecia. Temat wystawy jest nieco przewrotny. Brzmi "Mężczyzna w tle, choć ani jeden mężczyzna nie pojawia się na obrazach. Są za to kobiety piękne, wyniosłe, tajemnicze, radosne lub przygniecione zmartwieniem, młode lub u schyłku życia. Mężczyźni mogą tylko je kontemplować: wdzięczny uśmiech polskiej legendy Hollywood, Poli Negri (autor Tadeusz Styka), niezwykle ciepły portret Cecylii Chudzyńskiej autorstwa Konrada Krzyżanowskiego, czy surowe kubistyczne akty Katarzyny Kobro.

W ten sposób Muzeum Gazownictwa zaciera granice pomiędzy sztuką "elitarną i użytkową. Pokazuje technikę oprawioną w piękne ornamenty, a w przemysłowym budynku dzieła sztuki pięknej tworzone przez najważniejszych dla polskiej twórczości artystów.