Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiatki miejsc na poranne spacery

Syrenki warszawskie

Increase Zwykły Decrease
Prześlij innym
opublikowany: 26 października 2009, Przemysław Miller
Warszawskie Syrenki fot. Przemysław Miller
Warszawskie Syrenki

Dokładnie nie wiadomo, skąd wizerunek syreny wziął się w herbie Warszawy. Pewne natomiast jest, że była w nim już w 1390 r.


Wtedy miała ona jednak zupełnie inny kształt niż obecnie. Herb Starej Warszawy z 1390 r. przedstawiał bowiem zwierzę z ptasimi łapami i smoczym tułowiem pokrytym łuskami.

Na miejskiej pieczęci z 1459 r. syrena miała już cechy kobiece, tułów ptaka, ludzkie ręce, ogon ryby i ptasie nogi zakończone pazurami. Jednak pierwsze przedstawienie syreny w formie półkobiety-półryby pochodzi dopiero z 1622 r.

Przypuszcza się, że przyjęcie takiego herbu było bezpośrednim nawiązaniem do średniowiecznej mody, która zalecała przyjmowanie za symbole nowopowstałych miast stworzeń mitycznych. Przedstawienie herbu warszawskiego zostało prawdopodobnie bezpośrednio zaczerpnięte z pochodzącego z II w. dzieła kompilatorskiego Physiologus.

Rynek Starego Miasta
Rzeźba na warszawskim Rynku Starego Miasta została wykonana przez Konstantego Hegla. Pierwotnie w latach 1855-1928 i obecnie od 2000 r. stoi na Rynku. W czasie pomiędzy tymi datami była przenoszona w różne miejsca miasta. W 2008 r. oryginalna rzeźba wykonana z brązowionego cynku została zabrana z rynku w celu wykonania prac konserwatorskich. Rzeźba była w bardzo złym stanie technicznym na skutek urazów mechanicznych i licznych aktów wandalizmu. 1 maja 2008 r. na cokół wróciła oryginalna rzeźba, jednak 12 maja zdecydowano się przenieść oryginał rzeźby do Muzeum Historycznego m. st. Warszawy i zastąpić ją kopią.

Powiśle
W kwietniu 1939 r. postawiono nad brzegiem Wisły pomnik wykonany ze spiżu. Do rzeźby Ludwiki Nitschowej pozowała Krystyna Krahelska. Jesienią 2006 r. przed pomnikiem ustawiono tablicę informującą o srebrnym Krzyżu Virtuti Militari, który nadał Warszawie gen. Władyław Sikorski w uznaniu zasług dla obrony miasta we wrześniu 1939 r.

Legenda o Syrence
Dawno, dawno temu przypłynęły z Atlantyku na Bałtyk dwie siostry – syreny, piękne kobiety z rybimi ogonami, zamieszkujące w głębinach mórz. Jedna z nich upodobała sobie skały w cieśninach duńskich i do tej pory możemy ją zobaczyć siedzącą na skale u wejścia do portu w Kopenhadze. Druga dopłynęła aż do Gdańska, a potem Wisłą popłynęła w górę rzeki. Według legendy
u podnóża dzisiejszego Starego Miasta, mniej więcej w miejscu gdzie obecnie znajduje się jej pomnik, wyszła z wody na piaszczysty brzeg, aby odpocząć, a że miejsce się jej spodobało, postanowiła tu zostać. Rychło rybacy zauważyli, że ktoś podczas ich połowu wzburza fale Wisły, plącze sieci i wypuszcza z nich ryby. Ponieważ jednak syrena oczarowywała ich swym pięknym śpiewem, rybacy nic jej nigdy nie zrobili. Pewnego razu bogaty kupiec zobaczył syrenę i usłyszał jej piękny śpiew. Szybko przeliczył, ile zarobi, jeżeli uwięzi syrenę i będzie ją pokazywać na jarmarkach. Podstępem ujął stworzenie i uwięził w drewnianej szopie, bez dostępu do wody. Skargi syreny usłyszał młody parobek, syn rybaka, i z pomocą przyjaciół, w nocy, uwolnił ją. Syrena z wdzięczności za to, że mieszkańcy stanęli w jej obronie obiecała im, że w razie potrzeby oni też mogą liczyć na jej pomoc. Z tego właśnie powodu Warszawska Syrena jest uzbrojona – ma miecz i tarczę dla obrony swego miasta.