Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Warszawa ma ofertę dla formuły PPP

opublikowany: piątek, 25. lutego 2011 - 14:37, Małgorzata Borowicz
Biuro Rozwoju Miasta, Urząd m.st. Warszawy fot. Biuro Rozwoju Miasta, Urząd m.st. Warszawy

Wiaty, parkingi, medycyna i być może miejska energetyka. Tu Warszawa gotowa jest zastosować partnerstwo.


 

Pod względem liczby planowanych inwestycji i ich skali Warszawa ma duże szanse objąć prym wśród polskich miast próbujących sił w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Powód jest prozaiczny.

— Zdobywanie finansowania na inwestycje stanie się trudniejsze, choćby ze względu na rządowe plany ograniczenia długu publicznego. Warszawa w ostatnich latach szybko się rozwijała. Musimy utrzymać to tempo. Jedną z możliwości realizacji inwestycji publicznych jest PPP — mówi Jarosław Kochaniak, wiceprezydent Warszawy, która w tym roku wyda na inwestycje 3,4 mld zł.

 

Na pierwszy ogień

Zaawansowane są trzy projekty. Pierwszy to wymiana 1580 przystanków w stolicy. Prywatny partner, który będzie odpowiedzialny za utrzymanie i eksploatację wiat, ma zarabiać na wpływach z reklam.

— Planujemy podpisanie umowy jeszcze w tej połowie roku — podkreśla Jarosław Kochaniak.

W negocjacjach uczestniczą Clear Channel Poland, JCDecaux Polska oraz konsorcja Universum Digital i UPG Warszawa, Ströer Polska i AMS, a także CAM Polski Outdoor i CAM Media.

Drugim w kolejności projektem są parkingi podziemne. Na dniach miasto podpisze umowę na doradztwo z konsorcjum pod przewodnictwem Ernst Young.

— Analizy powinny zakończyć się w tym roku. Wówczas zdecydujemy m.in. o formule przedsięwzięcia i lokalizacjach — mówi Jarosław Kochaniak.

Pod uwagę brane są m.in.: plac Defilad, plac Teatralny i ul. Emilii Plater.

Trzecim projektem, który ma duże szanse powodzenia w formule PPP, jest budowa kilkuset mieszkań komunalnych. Postępowanie na wybór doradcy powinno ruszyć w marcu.

— Poza tym analizujemy kilka projektów w służbie zdrowia, zarówno w zakresie rozbudowy szpitali, jak i budowy nowych placówek. Szukamy właściwej formuły — dodaje wiceprezydent.

Pojawiła się też myśl rewitalizacji pojedynczych obiektów czy całych dzielnic, np. Pragi-Północ, w formule PPP.

 

Energetyczny pilotaż

Warszawa patrzy na koszty związane z funkcjonowaniem miasta. Dlatego chce wymienić oświetlenie uliczne oraz w publicznych budynkach. Z doświadczeń innych stolic europejskich wynika, że takie oszczędności mogą wynieść nawet ponad 15 proc. rocznych kosztów energii. Na tej różnicy może zarabiać partner prywatny.

— Myślimy o uruchomieniu projektu pilotażowego — mówi Jarosław Kochaniak.

Niewykluczone, że miasto podejmie się także modernizacji lub rozbudowy obiektów sportowo-rekreacyjnych. Ratusz może sięgnąć po PPP, jeśli przy tego typu placówkach pojawi się miejsce na infrastrukturę komercyjną, jak hotel czy biurowiec. W planach władz Warszawy jest również analiza możliwości modernizacji w tej formule portów: Czerniakowskiego i Żerańskiego.

 

Jeśli nie PPP...

Jarosław Kochaniak, wiceprezydent Warszawy, zapewnia, że grudniowe rozporządzenie ministra finansów dotyczące wliczania umów PPP do długu samorządów nie zastopowało prac ratusza. Władze stolicy analizują jednak konsekwencje rozporządzenia. Dotyczy to wszystkich projektów, które magistrat zamierza współfinansować, np. poprzez opłatę za dostępność. Dlatego urzędnicy dmuchają na zimne i szukają innych form realizacji inwestycji, które nie zwiększą poziomu długu publicznego. Jedną z nich jest przeprowadzenie projektów przez spółkę komunalną.

 

Źródło: Puls Biznesu (wyd. 3307, s. 7), www.pb.pl, autor: Anna Pronińska