Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Zapisy do liceów i techników, czyli skutki „deformy” oświaty

opublikowany: środa, 22. maja 2019 - 15:19, Konrad Klimczak
E. Lach fot. E. Lach
Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy i Sławomir Kasprzak, dyrektor Technikum Mechatronicznego nr 1

46,8 tys. uczniów – ósmoklasistów i gimnazjalistów aplikuje do stołecznych szkół. Dobiegł końca pierwszy etap zapisów do liceów, techników i branżowych szkół I stopnia. Liczba zgłoszeń potwierdza, że chętnych jest więcej niż miejsc.


 Mamy do czynienia z totalnym chaosem, który zgotował nam rząd PiS. Samorządowcy, eksperci, nauczyciele i rodzice – wszyscy ostrzegaliśmy przed skutkami tej nieprzygotowanej zmiany. Niestety, sprawdziły się wszystkie obawy. W Warszawie przygotowaliśmy ponad 43 tysiące miejsc w naszych szkołach, czyli dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. Jednak chętnych jest jeszcze więcej. Mamy do czynienia z bardzo trudną sytuacją – podkreśla Rafal Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Podwójny rocznik uczniów to efekt chaotycznie wprowadzonej „deformy” oświaty przez obecny rząd. Na negatywne skutki zawraca uwagę Naczelna Izba Kontroli. Z raportu NIK wynika, że zmiany w systemie oświaty zostały nierzetelnie przygotowane i wdrożone, bez odpowiedniego finansowania przez MEN. Zmiany oświatowe spowodowały pogorszenie warunków nauki w szkołach, podstawy programowe nie są dostosowane do możliwości uczniów, a na barki samorządów i dyrektorów szkół spadł ciężar organizacyjny i finansowy.

W 2016 roku Ministerstwo Edukacji Narodowej nie uwzględniło licznych opinii przestrzegających przed szybkim wprowadzaniem nieprzygotowanych zmian w prawie oświatowym. Samorządowcy, eksperci, nauczyciele i rodzice ostrzegali przed chaosem, jaki zapanuje w polskiej oświacie. Niestety, sprawdziły się wszystkie obawy.

Warszawa przygotowała 43 tys. miejsc, w tym: w liceach – 28 tys., technikach – 12,6 tys. i w branżowych szkołach – 2,5 tys. Wnioski o przyjęcie do warszawskich szkół złożyło 46,8 tys. ósmoklasistów i gimnazjalistów. Przede wszystkim wybrali licea ogólnokształcące. Na tym etapie nie są zainteresowani technikami i szkołami branżowymi I stopnia.

Większość uczniów nie chce się uczyć w szkołach zawodowych. Przygotowaliśmy 28 tys. miejsc w liceach, a mamy ponad 35 tys. chętnych. Dlatego mówimy o 7 tys. brakujących miejsc – podkreśla Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy.

Do Technikum Mechatronicznego nr 1, jednej z najlepszych polskich szkół zawodowych, chce się dostać około 1000 młodych ludzi. Miejsc jest nieco ponad 220. To oznacza pięć osób na jedno miejsce.

– Martwimy się o jakość kształcenia, o bezpieczeństwo uczniów, zastanawiamy się, jak zorganizować pracę szkoły. Na rynku pracy nie ma chętnych nauczycieli. Nie wiemy, jak będzie wyglądała współpraca z pracodawcami. Przykro nam, że nie jesteśmy w stanie zagwarantować więcej miejsc dla uczniów, ale nie mamy możliwości – mówi dyrektor Sławomir Kasprzak, dyrektor Technikum Mechatroniczne nr 1.