Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Warszawskie żłobki i przedszkola – raport otwarcia

opublikowany: piątek, 22. maja 2020 - 17:07, Marzena Wojewódzka

Mija pierwszy tydzień od otwarcia miejskich żłobków i przedszkoli. Frekwencja nadal pozostaje niska. Samorządowy apel o testy dla pracowników oświaty pozostaje bez odpowiedzi.


Ponowne otwarcie miejskich żłobków i przedszkoli było skomplikowaną operacją logistyczną i finansową. Miasto kupiło ponad 3 miliony środków ochrony osobistej dla pracowników żłobków i przedszkoli - jednorazowe rękawiczki, maseczki, przyłbice i fartuchy. Przez siedem dni dezynfekowano okolice placówek oraz setki placów zabaw na ich terenie. Przygotowano także wytyczne sanitarne i zasady organizacji opieki nad dziećmi. Wszystko po to, by zapewnić maksimum bezpieczeństwa dzieciom, rodzicom i personelowi. 

Stołeczne przedszkola

Do 355 miejskich przedszkoli oraz 180 szkół podstawowych prowadzących oddziały przedszkolne, które mają łącznie 56 700 miejsc, uczęszcza obecnie tylko 10 proc. ogółu przedszkolaków. 

18 maja, pierwszego dnia po ponownym otwarciu placówek, rodzice przyprowadzili do nich zaledwie 5,6 tys. dzieci, chociaż deklarowali, że będzie ich ponad dwa razy więcej (ponad 12 tys.). To zaledwie 47 proc. zadeklarowanych wcześniej kilkulatków. W 31 przedszkolach nie pojawiło się ani jedno dziecko. 

Podobnie było w kolejnych dniach. 19 maja w zajęciach uczestniczyło 5 798 maluchów, zadeklarowano obecność 12 tys. Aż do 33 placówek, pomimo deklaracji, nie przyprowadzono żadnego dziecka. 

20 maja do przedszkoli przyprowadzono 5811 dzieci (na 12 tys. zadeklarowanych). Do 32 placówek, pomimo deklaracji, nie trafiło nawet jedno dziecko.   

21 maja liczba dzieci w przedszkolach spadła – w zajęciach wzięło udział 5761 maluchów. W 35 placówkach nie pojawiło się ani jedno dziecko.

Ta tendencja utrzymała się 22 maja. W piątek do przedszkoli trafiło zaledwie 5,3 tys. dzieci, czyli zaledwie 9,37 proc. ogółu przedszkolaków. Aż do 37 z nich nie przyprowadzono dzieci. 

Warto dodać, że na co dzień w stołecznych przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w podstawówkach pracuje 13,5 tys. osób (nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi). W dobie pandemii ponad 9 tys. pracowników zajmuje się codziennie zaledwie  ponad 5 tys. podopiecznych.

Placówki żłobkowe 

Równie niska frekwencja utrzymywała się w żłobkach. 18 maja, kiedy ponownie otwarto instytucje, do miejskich żłobków przyprowadzono 1267 dzieci, a kolejnych 13 maluchów przebywało w miejskich punktach dziennego opiekuna. Oznacza to, że w placówkach publicznych 18 maja opiekowano się ok. 15 proc. dzieci w porównaniu do ogólnej liczby miejsc dostępnych w miejskich żłobkach. 

19 maja do miejskich placówek żłobkowych rodzice wysłali 1312 maluchów, 20 maja – 1333 dzieci, 21 maja – 1351, a 22 maja - 1284 – średnia frekwencja od 18 do 22 maja wyniosła nieco ponad 16 proc. w stosunku do ogólnej liczby miejsc dostępnych w miejskich placówkach żłobkowych. Przypominamy, że w Warszawie działa 68 miejskich żłobków, 12 miniżłobków oraz 27 punktów dziennego opiekuna, które oferują opiekę dla ponad 8,1 tys. maluchów. 

Z kolei w 163 placówkach dotowanych przez miasto, na 4695 dostępnych miejsc, 18 maja rodzice przyprowadzili zaledwie 807 dzieci, 19 maja – 827, 20 maja - 955, a 21 maja – 951 maluchów. Średnia frekwencja w żłobkach niepublicznych, w których stolica wykupiła miejsca dla warszawskich dzieci, wyniosła nieco ponad 17%. 

Powyższe dane jasno wskazują, że w stosunku do przeprowadzonych przez miasto ankiet wśród rodziców i opiekunów dzieci do 3 roku życia, do żłobków wysyłanych jest o połowę mniej maluchów niż wstępnie deklarowano przed otwarciem placówek - wówczas było to 34 proc. Należy także zaznaczyć, że w miejskich placówkach żłobkowych pracuje na co dzień ponad 2 tys. pracowników, w tym ponad 1,3 tys. stanowi personel opiekuńczy - teraz opiekę nad maluchami sprawuje ok. 1 tys. z nich.