Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Samorządy krytycznie o nowych przepisach o odpadach

opublikowany: środa, 19. czerwca 2019 - 16:57, Beata Wiśniewska

Projekt nowelizacji ustawy o czystości i porządku w gminach to kolejna nietrafiona propozycja rządu, która przyniesie chaos w systemie gospodarki odpadami komunalnymi.


Zwiększone koszty odbiorów, zamieszanie na ulicach miast i czasochłonne kary administracyjne to niektóre negatywne skutki, jakie mogą czekać polskie gminy. 

- Zaproponowane rozwiązania w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach przyniosą podwyższone koszty, które dotkną mieszkańców. Czas wprowadzić przepisy, które sprawią, że to nie jedynie mieszkańcy będą ponosić koszty za gospodarkę odpadami - powiedział Michał Olszewski, wiceprezydent stolicy.

W nowelizacji ustawy właściciele nieruchomości niezamieszkałych, np. restauracji czy biurowców, mają dowolność w wyborze partnera odbierającego odpady komunalne. Przedsiębiorca może włączyć się do systemu gminnego lub podpisać umowę z inną prywatną firmą. Istnieje ryzyko, że wybrani wykonawcy, którzy zaproponują najniższe ceny na rynku, nie będą w stanie spełnić wszystkich norm związanych z odbiorem i właściwym zagospodarowaniem odpadów. Na ulicach pojawią się dodatkowe śmieciarki prywatnych przedsiębiorców, które wprowadzą dodatkowy ruch i chaos.

- Dziś niestety, te procedowane zmiany w ustawie prowadzą do rozszczelnienia systemu. Zależy nam, aby gminy miały kontrolę nad wszystkim odpadami, jakie są produkowane na danym obszarze, bo tylko łączna i kompletna wiedza może skutecznie chronić miasta przed niekontrolowanym obiegiem odpadów. Uważamy, że zmiana doprowadzi do rozszczelnienia systemu – powiedział Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska.

Opłata dla mieszkańców niesegregujących śmieci może być maksymalnie dwukrotnie większa niż opłata za segregację. Jeśli samorządy nie będą miały skutecznych narzędzi, nie będą mogły egzekwować prawidłowej segregacji, co doprowadzi do obniżenia wymaganych poziomów recyklingu. Dodatkowo wprowadzenie kar administracyjnych za nieprzestrzeganie selektywnej zbiórki jest czasochłonne i drogie dla gmin.

Jednym z priorytetów jest wspólna troska o środowisko. Zarówno jeśli chodzi o producentów opakowań, jak i mieszkańców oraz działań gmin. Świadomość konieczności przestrzegania norm i ochrony środowiska powinna być również uwzględniona w zapisach tej ustawy.

- Za chwilę będziemy jedynym krajem w Unii Europejskiej, które nie ma systemu rozszerzonej odpowiedzialność producentów. I niestety, w ustawie brakuje pomysłu, jak w skali kraju ten problem rozwiązać. Polska nie powinna być zalewana surowcami z zagranicy - powiedział Michał Olszewski, wiceprezydent m.st. Warszawy. 

- Ta ustawa nie rozwiązuje żadnych ważnych problemów, z jakimi borykają się dziś samorządy w związku z gospodarką odpadami. Nie zmniejszy też opłat dla mieszkańców. W naszym mieście mamy już trzykrotnie podwyższone koszty – dodał Michał Sztybel, wiceprezydent Bydgoszczy.

Przedstawiciele komisji środowiskowej Unii Metropolii Polskich wspólnie zaapelowali o zmiany proponowanych zapisów w ustawie, uwzględnienie uwag przekazywanych przez gminy, by ostateczny kształt ustawy działał na korzyść prowadzenia spójnej polityki gospodarowania odpadami komunalnymi w skali kraju.