Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Paweł Adamowicz honorowym obywatelem Warszawy

opublikowany: piątek, 18. stycznia 2019 - 10:08, Magdalena Łań
Odznaką honorowego obywatela m.st. Warszawy odbiera wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska. Fot. R.Motyl fot. Odznaką honorowego obywatela m.st. Warszawy odbiera wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska. Fot. R.Motyl

Radni przyznali honorowe obywatelstwo m.st. Warszawy zmarłemu tragicznie Pawłowi Adamowiczowi, prezydentowi Gdańska, podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta zwołanej 17 stycznia na wniosek prezydenta stolicy.


- Odszedł człowiek, który całym swoim życiem dawał dowód miłości Ojczyzny. Wielki patriota walczący z łamaniem demokracji, ograniczaniem wolności sądów, sprzeniewierzaniem się zasadom państwa prawa i konstytucji – powiedział podczas sesji Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy. - Wolna, demokratyczna Polska to dobro, które kochał i rozumiał. Do końca był wierny Polsce demokratycznej, tolerancyjnej, otwartej – takiej bronił w swej małej ojczyźnie, w Gdańsku. Pan Paweł Bogdan Adamowicz prowadził politykę zerowej tolerancji dla uprzedzeń, ksenofobii i antysemityzmu.

Odznakę honorowego obywatelstwa dla Pawła Adamowicza, Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i Ewa Malinowska-Grupińska , przewodnicząca Rady przekazała na ręce Beaty Dunajewskiej, wiceprzewodniczącej Rady Miasta Gdańska, która podziękowała za to uhonorowanie: - Dzisiaj w imieniu płaczącego Gdańska zwracam się do kochanych warszawianek i drogich warszawiaków - za to wyróżnienie w imieniu pana prezydenta.

- Warszawa, i my, jej mieszkańcy oddajemy hołd. Tysiące warszawianek i warszawiaków uczestniczyły w poniedziałkowym marszu milczenia, stoją w kolejce do księgi kondolencyjnej, aby wyrazić swój żal, ale i obietnicę, że dzieło prezydenta Gdańska będzie kontynuowane – podkreślił prezydent R.Trzaskowski.

List do Jerzego Owsiaka, honorowego obywatela Warszawy
Na zakończenie nadzwyczajnej sesji Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady m.st. Warszawy, odczytała list skierowany do Jerzego Owsiaka, dyrygenta Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy:

Wielce Szanowny Panie,
po tragicznej śmierci Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza napisał Pan w imieniu własnym oraz stworzonej przez Pana Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy: „Nasze serca się zatrzymały”.

My niżej podpisani Radni m.st. Warszawy, jak również tysiące warszawiaków i Polaków odebraliśmy zamach na Prezydenta Gdańska tak jak Pan bardzo boleśnie, dlatego w zeszły poniedziałek staliśmy w Warszawie pod Pałacem Kultury i Nauki i Zachętą, by oddać hołd tragicznie zmarłemu Prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi i pokazać nasz sprzeciw wobec przemocy i nienawiści.

Wiemy, że cios, który ugodził w serce Prezydenta Adamowicza zranił również Pańskie serce jako osoby, która oddała je wcześniej dziełu swego życia, czyli Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Nikt z nas nie jest w stanie zdjąć z Pana tego bólu w dniach, kiedy powinniśmy razem z Prezydentem Gdańska, z Panem i wszystkimi Polakami cieszyć się jak co roku, od 27 lat, z kolejnego sukcesu zainicjowanej przez Pana akcji pokazującej, że w każdym z nas jest olbrzymie serce, które możemy otworzyć na bliźnich. Prezydent Adamowicz w ostatnich słowach powiedział, że czas Orkiestry, „To jest cudowny czas dzielenia się dobrem”. To dobro od lat budzi w sercach Polaków Pańskie oddanie idei, Pański entuzjazm, zaangażowanie i unikalny dar, który dany jest tylko największym dyrygentom ludzkich dusz. Tylko Pan potrafi poprowadzić od lat powiększającą się orkiestrę jak wirtuoz, mimo wielu przeszkód. Wiemy, że oprócz dowodów ogromnej wdzięczności naszych rodaków jest Pan narażony na nikczemne słowa pełne nienawiści i wrogości. Rozumiemy, że Pańskie wielkie serce jest sercem wielkiego Człowieka, ale jednak Człowieka i może kiedyś pęknąć i nie wytrzymać.

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy Pańską rezygnację z kierowania Fundacją Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie mamy żadnego prawa prosić Pana o jeszcze większe poświęcenie, o nadludzką siłę przetrwania w tych chwilach, kiedy przelała się czara goryczy i pęka Panu serce. A jednak o to prosimy.
Jako mieszkańcy Warszawy chcemy wyrazić podziw dla Pańskiego Dzieła, wyrazić nasz szacunek i przede wszystkim podziękować Panu za wszystko co Pan do tej pory dla nas zrobił. Co zrobił Pan wraz ze swoją wspaniałą Orkiestrą dla naszych dzieci, wnuków, sióstr, braci, ojców, matek i dziadków. Pan zawsze myśli o wszystkich, teraz my myślimy o Panu i prosimy, by po powrocie do siebie, mógł Pan rozważyć powrót do największej na świecie Orkiestry, która Pana szanuje, kocha i nie wyobraża sobie jak będzie mogła bez Pana grać.

List podpisali warszawscy radni.

Żałoba narodowa po śmierci prezydent Gdańska.