Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiątki miejsc na poranne spacery

Miliardy zabrane mieszkańcom wsi i miast

opublikowany: środa, 17. lipca 2019 - 15:57, Konrad Klimczak
E. Lach fot. E. Lach
Renata Kaznowska, wiceprezydent stolicy

Rząd finansuje obietnice wyborcze PiS kosztem rozwoju lokalnego – kilkuset gminom grozi stagnacja, a nawet bankructwo! Samorządowcy mówią STOP odbieraniu pieniędzy mieszkańcom miast i wsi.


W środę, 17 lipca, na wniosek Strony Samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego odbyła się nadzwyczajna część posiedzenia Komisji, poświęcona sytuacji finansowej jednostek samorządu terytorialnego.

Mamy dzisiaj demontaż samorządu terytorialnego. Jest to demontaż ekonomiczny. Jesteśmy blisko rodzin i mieszkańców naszego miasta i chcielibyśmy mieć możliwość decydowania wspólnie z naszymi mieszkańcami o tym, w jaki sposób i na co przeznaczamy pieniądze naszych małych miasteczek, powiatów i większych miast – mówi Renata Kaznowska, wiceprezydent m.st. Warszawy.

Szacujemy, że w 2020 roku wspólnoty lokalne otrzymają ponad 7 miliardów złotych mniej na zadania ważne dla mieszkańców. Wzrost dochodów samorządów, który tak podkreśla stale strona rządowa jest niższy o ponad 4 miliardy złotych od wzrostu kosztów realizacji zadań własnych samorządów. Nie ma już żadnych rezerw na dodatkowe obciążenia, które chce na nas przerzucić rząd PiS. Jesteśmy za podwyżkami wynagrodzeń w oświacie czy służbie zdrowia oraz za ulgami w podatkach, ale  trzeba sobie zdawać sprawę, że są to konkretne kwoty, których zabraknie w budżetach samorządowych – mówi Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic, Prezes Związku Miast Polskich.

Paraliż inwestycyjny

Samorządowcy zdecydowanie protestują przeciwko sięganiu przez PiS do kieszeni mieszkańców. Niebawem wspólnoty lokalne nie będą miały środków na realizację waż­nych dla mieszkańców zadań, a część gmin i powiatów stanie na skraju bankructwa.

Kilkuset gminom grozi bankructwo. Ich niewielkie nadwyżki  w budżetach spowodują, że w sytuacji dodatkowych planowanych obciążeń gminy te nie będą w stanie uchwalić budżetu! Za suchymi liczbami stoi katastrofalna sytuacja wielu małych gmin w Polsce – mówi Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala, wiceprezes Unii Miasteczek Polskich.

Wielu gminom, szczególnie tym mniejszym, grozi całkowity paraliż inwestycyjny. Nie będą w stanie pozyskać środków unijnych czy zaciągnąć kredytów na projekty inwestycyjne – mówi Krzysztof Iwaniuk, wójt Terespola, Przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Wzrost kosztów realizacji zadań własnych samorządów jest większy niż wzrost dochodów z tytułu udziału w PIT. Nie ma rekompensaty ze strony państwa za zwiększone wydatki lub uszczuplone dochody. Tylko w 2018 roku samorządy musiały dopłacić ponad 24 miliardy złotych do edukacji z pieniędzy mieszkańców.

Obniżanie dochodów wspólnot lokalnych jest już faktem. Odczuwamy skutki finansowe decyzji rządu PiS. Decyzje w sprawie rekompensat powinny zapaść niezwłocznie, gdyż w przeciwnym wypadku szczególnie małe gminy staną na skraju bankructwa – mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, członek Zarządu Związku Miast Polskich.

Skutki zapowiedzianych przez rząd i już wprowadzanych zmian w systemie podatku PIT dla JST (jednostek samorządu terytorialnego):

  • obniżenie stawki z 18% do 17% (ubytek 4,84 mld rocznie),
  • podwojenie kosztów uzyskania przychodów (ubytek 1,15 mld rocznie),
  • zwolnienie osób do 26 roku życia (ubytek 0,45 mld w tym roku, następnie 1,22 mld rocznie),
  • przeniesienie środków z OFE na IKE w ZUS (jednorazowy ubytek ok. 9,5 mld zł).

Mniejsze środki to spadek nadwyżki operacyjnej samorządów. I przeszło dwu-i-pół-krotne zmniejszenie poziomu inwestycji JST (mniej środków na udziały własne i mniejsza zdolność kredytowa). W efekcie wiele gmin i część powiatów nie będzie miało nadwyżki, a niektóre stracą możliwość uchwalenia budżetu (który musi być zrównoważony).

Rząd oszczędza na edukacji dzieci i młodzieży

Nieprzemyślana i niekonsultowana reforma oświaty spowodowała radykalny wzrost wydatków na edukację. W Warszawie koszty wyłącznie zmian infrastrukturalnych przystosowania sieci szkół do wymogów reformy wyniosły 60 mln złotych. A dopłata rządowa zaledwie 3,5 mln zł.

Dramatyczna sytuacja w oświacie pokazuje, jak małe środki w stosunku do realnych potrzeb przeznacza na naukę dzieci i młodzieży rząd PiS.

W latach 2017 i 2018 luka finansowa w oświacie wzrosła z 17,7 do 23,4 mld zł! (to aż 54,3% otrzymanej subwencji oświatowej, która pokryła jedynie 85% wydatków płacowych).

Samorządy wykonały gigantyczną pracę, przygotowując szkoły na przyjęcie podwójnego rocznika. Szkoły nie są jednak z gumy. Nie da się podwoić liczby klas w wielu renomowanych liceach, a budowa nowych szkół, które za trzy lata będą puste nie ma sensu.

Bez dobrych pedagogów nie ma dobrej szkoły, a MEN zlekceważył nauczycieli. Samorządy domagają się dla nich godnej płacy, wpływu na kształtowanie programów i ograniczenia biurokracji. Wzrost wydatków i brak rekompensaty za podwyżki płac powodują, że samorządy nie będą miały środków na dodatki motywacyjne. Za chwilę w szkołach zabraknie nauczycieli. 

Znaczny wzrost kosztów realizacji obowiązkowych zadań własnych

Wzrost dochodów samorządów z udziału w podatku PIT w latach 2015-2018 to 15,5 mld złotych. Wzrost wydatków bieżących na płace oraz materiały i usługi (tzn. głównych kosztów realizacji zadań własnych samorządów) w latach 2015-2018 – 19 mld złotych.  

Twierdzenie, że samorządy mogą finansować nowe obowiązki  - np. konieczne pod­wyżki dla nauczycieli – z wyższych dochodów z PIT jest manipulacją i kłamstwem! Brakuje aż 4 mld złotych na obowiązkowe zadania własne!

Wzrost kosztów wykonywania zadań własnych JST w ostatnich trzech latach, w tym zwłaszcza w zakresie lokalnych usług publicznych, spowodowany między innymi przez:

  • wzrost cen usług budowlanych i drogowych (od stycznia 2016 roku – o 21 %),
  • wzrost cen wielu materiałów i surowców,
  • drastyczny wzrost cen energii elektrycznej w ostatnim roku,
  • wzrost opłat za wodę pobieraną m.in. przez wodociągi oraz przemysł,
  • wzrost kosztów pracy.

Spowodowało to radykalny wzrost kosztów świadczenia lokalnych usług publicz­nych.

Sam tylko ten wzrost kosztów przekracza zwiększenie wpływów z udziału w PIT.

Kolejnym ważnym problemem, który dotyka szczególnie gmin, są ubytki w dochodach własnych (głównie w podatku od nieruchomości oraz w opłatach za użytkowanie wieczyste), będące wynikiem zmian ustawowych.

Samorządowcy apelują

W trosce o realizację zadań ważnych dla naszych mieszkańców samorządy domagają się zrekom­pensowania nowych ubytków we wpływach z PIT poprzez:

  • odpowiedni wzrost udziałów JST we wpływach z dochodów budżetu państwa z podatku PIT
  • przeznaczenie dla JST połowy wpływów budżetu państwa z opłaty przekształceniowej OFE.

 

 

Pliki do ściągnięcia

  1. Stan finansów JST - raport 17.07.2019 (plik: stan_finansow_jst_-_raport_17.07.2019.pdf, rozmiar pliku: 339.83 KB)